Gdzie Pan jest, Panie bobrze ?
Stronka jest jeszcze w trakcie jej tworzenia, ale miło mi podzielić się małą przygodą dzisiejszego dnia…
Wisła od kilkunastu dni ciągle „padnie” – tak to nazywają piotrawińscy jej obserwatorzy – poziom wody obniżył się znacznie, odsłaniając wiele interesujących miejsc.
Postanowiłem, więc zejść ze skarpy, do koryta rzeki i rozpocząć poszukiwanie czegoś interesującego. W wiślanej pradolinie u podnóża skarpy, Wisła zwykle płynie nieco leniwiej, niż w jej głównym nurcie.

Dzisiejszy poziom jest tak niski, że woda z trudem przedziera się przez kamienie – efekt jest piękny, wręcz malowniczy.

Za odnogą rzeki, nad poziomem wody widać jakieś dziwne jamy – dzisiaj rzeka je odsłoniła. Domyślam się, że mieszkają tam bobry.

Idąc dalej w dół rzeki, widzę ślady, które wskazują jednoznacznie na obecność bobrów. Dwa drzewa zostały wzięte na cel
– wpadną wprost do wody…

Robi wrażenie…

Wisła jest rzeką dziką, niczym Amazonka pełna zatok, zatoczek, starorzeczy, piaszczystych łach, stanowi najlepsze warunki rozwoju bogactwa przyrody.
Rzadko spotykane gatunki ptaków i zwierząt tu są codziennością, chociaż wg mnie nawet te pospolicie występujące – potrafią być niezwykle ciekawe, zwłaszcza, kiedy są widziane w dzikiej scenerii.
